Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

It's my life.

poniedziałek, 31 lipca 2006 17:09
 

 Spędziłam ponad tydzień w takim miejscu "gdzie diabeł mówi dobranoc". Bez komputera, bez telefonu, z dwoma psami, ośmioma kotami (to wszystko nie moje ;-)), przy szumie traw i zbóż...cudowna sprawa, ale szczerze Wam powiem po tygodniu zaczęłam tęsknić do cywilizacji.:-)

Podczas tego pobytu, leniwie leżąc na powietrzu i zażywając polskiego słoneczka zastanawiałam nad tym jak wygląda moje życie i Wiecie co – doszłam do wniosku że jest niesamowite.(*-*)

 Jest niesamowite bo np. w hong kongu mogę jeść homara i pić szampana w restauracji z jednym z tych najpiękniejszych pocztówkowych widoków, a z drugiej strony w Polsce zakładam kalosze, dresy i chustkę na głowę i idę do lasu zbierać grzyby i jagody.:-D

Obie te rozrywki choć tak skrajne są niezwykle ciekawe i sprawiają mi ogromna przyjemność. A świadomość że mogę doświadczać obydwu daje mi ogromną satysfakcję.:-]


LA VITA E BELLA!!!!@)-->-->--@)-->-->--@)-->-->--

komentarze (19) | dodaj komentarz

Płyną dni.

czwartek, 20 lipca 2006 0:00
 

Wypijam litry herbaty z cytryną i kompotu truskawkowego i czytam ksiażki......(*-*)

Nie jestem fanką talentu aktorskiego Krystyny Jandy. Myślę że w każdej roli, czy to matki, księżniczki, czy prostytutki towarzyszą jej te same gesty i mimika twarzy. Nie mniej wpadła mi w ręce jej książka pt: “Moja droga B.” i.....prawie 200 stron wchłonęłam jednego dnia. Niesamowite z jaką swobodą i łatwością opisuje swoje spostrzeżenia i przygody, jak ironizuje przywary Polaków. I co najbardziej mi się podoba nie używa przy tym trudnego języka literackiego, ani żadnych wyszukanych słów.

Od dziś już wiem że lubie ją bardziej jako pisarkę i felietonistkę niż aktorke. I lubię ją jeszcze ze względu na jedną rzecz, a raczej miejsce które nas obie łączy...........”zagłebie zakładów fryzjerskich”.;-)

papa

komentarze (19) | dodaj komentarz

Małżeństwo?

niedziela, 16 lipca 2006 12:20
 

Muszę Wam napisać o pewnym zdarzeniu którego byłam świadkiem w sobotę na jednym z ulicznych bazarów.

Otóż idzie sobie młode małżeństwo z dzieckiem w spacerówce. Mąż taki typ szpanera, opalony, włosy na żel, złota bransoleta i sygnet. Żona z wózkiem, drobna ciemna blondynka oglądała jakieś ciuchy przy czym mówi cichutko do męża, że tą bluzkę co widziała to była w innej alejce.

A mąż na to jak się nie wydrze:"No k.... ty sama nie wiesz do której alejki masz iść!!!!". A potem posłał jej jeszcze taką wiązkę w której co drugie słowo było na k, h, i s.

Przeraziłam się strasznie widząc tę sytuację, kobieta była potulna jak baranek i nie odezwała się ani słowem, za to mąż jak nagranie z kasety nie mógł przestać krzyczeć.

On pewny siebie, stanowczy, zdecydowany. Ona spokojna, cicha, zdezorientowana o smutnych oczach. Mogłabym powiedzieć, ze współczuję jej takiego męża, a z drugiej strony tak jak w słowach jednej piosenki „masz to na co godzisz się”.

Ale pomijając szczegóły, minęłam ich, poszłam za swoimi sprawami, tylko tego ich maluszka w wózeczku zrobiło mi się szkoda że od najmłodszych lat musi słyszeć takie teksty.

Kupiłam co miałam kupić, wracam do domu. Stoję na przejściu, czekam na zielone, aż tu nagle słyszę za plecami „Tobie to k.... nawet kura co znosi złote jaja nie dogodzi!!! Ty to jakaś p........... jesteś!!! Jak k.... z tobą wyjść!!!”. Obejrzałam się i co widzę, ta sama para z bazarku wraca do domu. Żona nic nie mówi, patrzy gdzieś w dal, a mąż cały czas powtarza swoją „filozofię”. Kiedy już mnie minęli i zniknęli w jakiejś uliczce pomyślałam sobie- no tak teraz pójdą do domu, ona ugotuje mu obiad, posprząta dom, zajmie się dzieckiem......

Następnego dnia niedziela, więc może nawet pójdą do Kościoła....-I jeszcze myślę sobie, co to właściwie było.........Dorośli ludzie? Mąż? Żona? Małżeństwo? Rodzina?    ???

komentarze (19) | dodaj komentarz

Tęsknimy:-)))

środa, 12 lipca 2006 13:45
 

I jak tu nie tęsknić skoro sami zobaczcie co dziś dostałam:

my sweetest kotku ,

Good morning darling,

Don't let the miles between us
Keep our love apart
Just listen close and you will hear
The beating of my heart

No distance, will ever keep
My heart from loving you
There are no more tears for it to weep
For a love that runs so true

I'll be there with you one day soon
To love you everyday
And then my heart will sing a tune
And you will hear it say

I've finally found my one true love
As true as one can be
And now you are all I'm thinking of
Forever stay with me


have a good day darling!

your daibobo husband forever

papa



komentarze (18) | dodaj komentarz

Co robię?

czwartek, 06 lipca 2006 12:23
 Jeżdzę do różnych Arkadii, Galerii Mokotów, Blue City.........raz że to dobre miejsce żeby na kilka godzin schronić się przed upałem. Po drugie że to fajne miejsce na plotki z koleżankami przy gorącej czekoladzie Wedla, albo ogromnym pucharku lodów. Po trzecie żeby sprawdzić co nowego w modzie, co się nosi w Polsce. Chyba buty z czubkiem jakie widziałam w zeszłym roku już przeminęły.........;-)

Jeżdzę do warszawskich Łazienek i na Starówke żeby wchłonąć trochę kultury i historii. W HK niestety nie ma takich pięknych zamków i historycznych budynków, może tylko nieliczne budynki-pozostałości po brytyjczykach. Marzy mi się krótki wypad do Krakowa, dla mnie tam jest najpiękniejsza starówka i przemili ludzie.:-]

Upajam się naszym czystym, świeżym powietrzem, które dokładnie pachnie polską. Jest w nim to wszystko co złe i dobre, brzydkie i piękne w naszym kraju.;-)


P.S. A wieczorami......dzwonię do HK, albo HK dzwoni do mnie i rozmawiamy.............i tęsknimy.............telefon;-((*-*)

papa

komentarze (5) | dodaj komentarz

Wspomnienia???

poniedziałek, 03 lipca 2006 18:08

 Spacerując znajomymi ulicami, patrząc na znane mi budynki, ukończone szkoły, miejsca spotkań ze znajomymi nie odczuwam absolutnie żadnych emocji, nie ogarnia mnie nostalgia i serce nie bije mi szybciej. :-)

Jest mi to wszystko jakieś obojętne, a nawet cieszę się że było i minęło. I samą mnie to trochę zaskakuje bo przecież jestem bardzo wrażliwa i uczuciowa, tak że nawet jak widzę małego kotka na ulicy to potrafię się rozpłakać. A tu tyle lat przeżyłam i nic nie jest w stanie mnie rozczulić????;-[

Niektórzy mi mówią, że to dlatego że jestem jeszcze młoda, ale koło 40stki, czy 50tki ma mi się zmienić, bo wtedy ludzie podobno zaczynają tęsknić do korzeni.??

Nie pociesza mnie ta wizja przyszłości i mam cicha nadzieję, że jednak może mi się nie zmieni he he:-]

papa

komentarze (7) | dodaj komentarz

Spostrzeżenia z Polski:-)))

sobota, 01 lipca 2006 11:30
 

Przeraża mnie wszechobecny w Polsce brak tolerancji, nieznajomości innych kultur, geografii. :-/

Tyle słyszę o angolach, ruskach, żółtkach, żabojadach, pepiczkach (czesi), asfaltach (czarnoskórzy), a sami to niby co jesteśmy – Alfa i Omega? (o_o)

Polacy lubią śmiać się i poniżać ludzi innych narodowości, wytykać ich wady, ale sami nie widza swoich. W dodatku nie znoszą krytyki i żartów na swój własny temat.

Żaden naród nie jest idealny i każdemu można coś tam wytknąć, drobne żarty na ten temat myślę że są dozwolone, ale w Polsce to już zaczyna przybierać dziwne formy jawnej dyskryminacji i poniżania.:-o

Polacy zachowują się tak jakby byli narodem idealnym, a za wszystko co złe winią partię a, b, c i prezydenta. Dla mnie to już staje się nudne.:-P


Na pytanie : „To gdzie pani mieszka” i odpowiedź: „W Hong Kongu” słyszę takie oto teksty: „ O, to pieska się pewnie codziennie na śniadanie jadło?”, albo „Tyle tam pani była, dziwne że się pani jeszcze oczy skośne nie zrobiły”.....itp.

Część ludków nie ma pojęcia gdzie jest HK, co i jak. Spotkałam się już nawet z takim stwierdzeniem: „A hk, to wiem w Japonii”.:-]

Na wiadomość że mówię po chińsku ludzie mówią: „O to jak pojedzie pani na stadion to będzie pani miała z kim pogadać”.....- no tak tylko ciekawe z kim miałabym tam sobie pogadać skoro 90% sprzedających na owym stadionie to są wietnamczycy, a pozostali to rumunii, cyganie itp.


Kiedyś się tym wszystkim denerwowałam, tłumaczyłam, ale to jest bez sensu i rodzi tylko kolejne głupie pytania.

Teraz już nie komentuję tych powyższych tekstów, tylko się uśmiecham pod nosem. A w głębi serca myślę sobie, że trzeba by te wszystkie wypowiedzi nagrać i byłby z tego niezły program satyryczny w HK.;-)


P.S. Żeby nie obrażać całego społeczeństwa polskiego – to co napisałam nie dotyczy wszystkich Polaków, ale niestety prawda jest taka że dotyczy większości.:|

pozdrawiam serdecznie z Polski:-))))papa

komentarze (15) | dodaj komentarz

poniedziałek, 22 marca 2010

Licznik odwiedzin: 202786

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

"I'm an adventurer, looking for treasure".
Mam na imię Lia. W 2003 roku przyjechałam pierwszy raz do Hong Kongu. Byłam pełna obaw i rozterek, ale jak się szybko okazało pokochałam to miejsce bardziej niż myślałam. Od tamtej pory już tutaj mieszkam.

O moim bloogu

blog Polki mieszkającej w Hong Kongu 波蘭夫人住在香港的日誌

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 20.03.2010 18:19:06
  • autor: Krecik
  • treść: Spoko bloog, zaprasz...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 202786
Bloog istnieje od: 1433 dni

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 12.04.2009 11:18:32
  • autor: Donwinka
  • punkty: 100
  • treść: Moc prezentów od zaj...